niedziela, 31 marca 2013

One way or another


Witajcie Drogie Siostry!

To ja - Mariola Ce., dla przyjaciół - Mariolla, dla znajomych - Mariola, dla nieprzyjaciół i nieznajomych - Mariola. Lat 36, czyli w kategoriach wiekowych zaliczana jako "niestara, ale też nieświeża".
Robię sobie w oświacie - jako nauczycielka języka angielskiego. Miałam zmieniać pracę z powodu niecierpliwego przyrodzenia Pana Dyrektora, ale sprawa się sama rozwiązała i już nie muszę martwić się o posadę. Powiem więcej - jest możliwość awansu, ale to obecnie jeszcze jest utajnione, więc cichosza.
W wolnych chwilach razem z moimi psiapsiółami, czyli Łucją, Zochą i Maryśką (zwaną Mery, w święta Bożego Narodzenia - Merry Christmas) podpalamy sobie dla rozrywki nasze miasto.
Przeniosłam się tu z innego blogowiska i mam nadzieję, że nic mnie tutaj nie wkurwi.

To tytułem przedstawienia.

A wcześniej, przed tym postem publikuję niektóre wpisy ze starego bloga, ażebyście mnie lepiej poznały moje umiłowane siostry w duchu.
Amen

Brak komentarzy: